Wpisy użytkownika Anittak z dnia 15 marca 2012

Liczba wpisów: 13

anittak
 
Anittak:    
My dziewczyny, kiedy wracamy do domu to upinamy nasze proste włosy w roztrzepanego koka, zmywamy makijaż z twarzy, a sztuczny uśmiech w to co naprawdę czujemy. Nowa bluzka zmienia się na jakąś zwykłą za dużą bluzę, a rurki w leginsy, buty zmieniamy w ciepłe skarpetki. Kiedy jesteśmy w domu nie poznalibyście nas
 

anittak
 
Anittak: Zaciągnął się jej perfumami, musnął ustami jej ucho szepcząc " pachniesz kobietą mojego życia "
 

anittak
 
Anittak: Czy ty wiesz co to znaczy przepraszam? To znaczy, że jest ci przykro. Więc powiedz mi skarbie - po chuja przepraszasz jak ci przykro nie jest?
 

anittak
 
Anittak: A dzisiaj specjalnie, ładnie się uczeszę, umaluję, ubiorę, że w końcu zauważysz że nie jestem wcale gorsza od tamtej, i przylecisz do mnie jak pies, ale ja.. znów będę głupia i Cie przyjmę.
 

anittak
 
Anittak:    
Chcę oglądać z Tobą mecze i pić zimne piwo, grać w x-boxa w samej bieliźnie i jeść fast foody o 3 nad ranem, oglądać z Tobą wszystkie głupkowate komedie.
  • awatar personal hell: Taaak. ! ; ]]
  • awatar gość: WITAM! Zapraszam na moje Aukcje Allegro Z MODNYMI i TANIMI ORYGINALNYMI CIUSZKAMI!!! http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=22998228 OSTATNIE GODZINY LICYTACJI!!! POLECAM !!!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

anittak
 
Anittak: Nic do Ciebie nie czułam, zanim nie zacząłeś pisać. Pisać codziennie. A później przestałeś. Teraz tak potwornie mi zależy. Tobie już nie.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

anittak
 
Anittak: wracałam ze szkoły, nagle zadzwonił telefon. 'cześć' - usłyszałam w słuchawce głos Damiana. 'wyprowadziłeś się jakieś dwanaście godzin temu i już dzwonisz?' - spytałam ironicznie. 'daruj sobie wredne odzywki' - powiedział. fakt, mówiąc wrednie, broniłam się. ' wiesz dlaczego to zrobiłem?' - kontynuował. ' słucham? mów' - powiedziałam, od niechcenia. ' bo nie chcę wszystkiego zepsuć, tak będzie lepiej' - tłumaczył, ale nie skończył bo przerwałąm mu. 'odszedłeś dla Naszego dobra?' - wyśmiałam Go.'tak, bo chcę wrócić i mam nadzieje,że niedługo. i chcę wrócić do czegoś co było kiedyś, nie do tego co jest teraz. daje Nam czas, potrzebujemy Go, by ogarnąć wszystko' - powiedział jednem tchem. nie odpowiedziałam nic.'przecież się kochamy'-dodał. zacisnęłam pięści, i biorąc głęboki oddech powiedziałam:'bardzo', rozłączając się, a po moich policzkach poleciały łzy.
 

anittak
 
Anittak: siedzę na kanapie, owinięta kocem. słychać tylko laptopa, który leży na kolanach. w ręku trzymam drinka. jest tak cholernie pusto, i cicho. próbuję powstrzymywać łzy tłumacząc sobie, że przecież jestem silna. cały czas w podwiadomości mam to, że w szufladzie leży saszetka a w niej biały proszek, który kiedyś był dla mnie jak pieprzone lekarstwo. nie mogę sobie z tym poradzić , nie umiem żyć bez Ciebie, przecież ..
 

anittak
 
Anittak: ' to może najlepiej stąd wyjdę, na zawsze ' - wydarł się, zamykając laptopa i wstając. ' proszę bardzo, biegnij ' - krzyknęłam, udając się w kierunku kuchni. podszedł do mnie i złapał za rękę, obracając mnie. 'pewna jesteś?' - zapytał, patrząc mi prosto w oczy. ' nie. pewna jestem tylko tego, że zachowujemy się jak dzieci' - odpowiedziałam, wyrywając swoją rękę z Jego silnego uścisku. odwrócił się i zabierając kurtkę z wieszaka wyszedł, trzaskając drzwiami i na pożegnanie mówiąc: 'jebać to wszystko. ładnie niszczymy trzy lata związku'. zamknęłam drzwi na klucz, osuwając się na zimną podłogę korytarza. ze łzami w oczach ściskałam w dłoniach klucze, od Naszego wspólnego mieszkania, które przecież miało zapoczątkować tak cudowny okres w życiu, a okazuje się, że jest tylko koszmarem.
 

anittak
 
Anittak: ' zdradziłaś mnie kiedyś? ' - zapytał nagle podczas śniadania. wybauszyłam oczy, krztusząc się kawą. ' co Ci przyszło do głowy? ' - wydusiłam z siebie. ' no tak pytam, po prostu ' - dodał, uśmiechając się. 'oczywiście, że nie' - odpowiedziałam bez zastanowienia. ' wiem przecież. kto by chciał takiego brzydala' - zaśmiał się. rzuciłam w Niego gazetą, wrednie dodając: ' to widocznie chujowy masz gust'. podszedł do mnie i całując dodał: ' pierdolisz, najlepszy'.
 

anittak
 
Anittak: mój pierwszy alkohol? w piątej klasie podstawówki, piwo na urodzinach kumpeli. mój pierwszy zgon? w wieku trzynastu lat, na melanżu u przyjaciela. moja pierwsza konkretna boruta? z siostrą, o suszarkę. trafiłam wtedy do szpitala. mój pierwszy narkotyk? amfetamina. mój pierwszy seks? wysoki brunet z innego bloku, który jeszcze do nie dawna spotykając mnie na ulicy puszczał mi oczko. moja pierwsza zapaść? w wakacje,kilka lat wstecz, niewiele pamiętam. moja pierwsza miłość? Mateusz. moja pierwsza poważna strata? śmierć przyjaciela. mój pierwszy porządny kop w dupę od życia? w dzieciństwie, gdy brałam klucze do kieszeni i wychodziłam z domu, bo nie było tam nikogo, a znajomi wcale nie zastępowali rodziców.
 

anittak
 
Anittak: pracuję,uczę się, gotuję, sprzątam, kocham - dorosłam,mamo. zaczęłam dawać sobie radę w szkole, bo najzwyczajniej w świecie zaczęłam do niej chodzić - nie jestem aż tak głupia jak myślałaś. myślę, i na prawdę całkiem dobrze mi to wychodzi.potrafię mówić sensownie - tylko Ty po prostu nigdy mnie nie słuchałaś. znalazłam pracę - póki co godzę ją ze szkołą, i o dziwo - mam jeszcze czas dla siebie. zaczęłam gotować i sprzątać.i choć w kuchni jeszcze póki co czuję się jak ciamajda, to pomaga mi kupiona książka kucharska - bo Ciebie nie było nigdy, by pokazać mi jak zrobić nawet najzwyklejszy w świecie omlet. kocham bardzo mocno - i choć tak bardzo wątpiłaś w Nas, jakoś dajemy radę, bo niedługo wybije Nam razem trzy lata. umiem żyć, bez Ciebie mamo - i to właśnie jedyne czego mnie nauczyłaś,bo nigdy Cię nie było.
  • awatar That_Pepper_Me_Night: Znam to bardzo dobrze tylko,ze mam 24 lata a boje sie mamie powiedziec,ze chce sie wyprowadzic do chlopaka i to ulice dalej by bylo zabawniej.... Ale boje sie slowa "bedziesz sie szmacic";(
  • awatar Nibynóżka: przy ostatnim zdaniu naszła mnie ochota na płacz. Smutne, ale najważniejsze, że dałaś sobie radę. Ludzi nie zmienisz, ale jedyne co możesz zrobić, to wychować swoje dzieci w lepszy sposób niż to robiła Twoja matka. Trzymaj się
Pokaż wszystkie (2) ›
 

anittak
 
Anittak: po chuj Ty do mnie piszesz i przypominasz mi o swoim istnieniu , moze juz zapomnialam o Tobie ..
zapomnialam o Tym , ze gdy sie spotkalismy zawsze na przywitanie dostalam slodkiego buziaka ..
nie chce juz tego zrozum !