Wpisy użytkownika Anittak z dnia 16 marca 2012

Liczba wpisów: 8

anittak
 
Anittak: wiesz, tu nie liczą się kilometry, ale to, że w moim serduszku na co dzień, grzeje swoje miejsce. tu nie liczą się rzeczy, które różnią, bądź każdego dnia dzielą, liczy się to maleńkie, a zarazem wspólne szczęście, wywołane jedynie Jego obecnością, tą ogólną w życiu. kalkulacja uczuć, to, że czasem myśl o Nim, o tym co robi czy jak się czuje, jest znacznie ważniejsza, nawet od tych tak chwilowo nierównomiernych, uderzeń własnego serca.
 

anittak
 
Anittak: Obiecuję, rozumiesz.? Obiecuję, że nie stracisz mnie nigdy. Dość mamy wszystkich kłótni, ale oboje wiemy, że po kłótni, wielkim obrażaniu się, czy płaczu nadchodzi dzień zgody.
 

anittak
 
Anittak: owszem, uczono mnie pyskowania i napierdalania. ale nauczono mnie też jednej, ważnej opcji - zamknąć ryj w odpowiednim momencie, i odpowiednich ludziach.
 

anittak
 
Anittak: leżeliśmy na łóżku, wtuleni w siebie. odpalił papierosa, usiadł przodem do okna, a tyłem do mnie i z pewnością w głosie powiedział: 'nie żałuję'. podniosłam się, i siadając obok Niego spytałam: 'ale czego?'. popatrzył mi w oczy i z uśmiechem na ustach odpowiedział: 'tych tygodni,gdy wystawałem pod Twoim blokiem byś tylko wyszła na krótki spacer.tych wylanych łez,rozwalonych pięści i połamanych żeber, gdy stanąłem w Twojej obronie.nie żałuję żadnej sekundy,którą przeznaczyłem po to by Cię zdobyć,byś w końcu była moją kobietą.bo wiem,że mam teraz przy sobie najpiękniejsze szczęście'. wtuliłam się mocno w Jego plecy, i cicho szepnęłam do ucha: 'a ja dziękuję,że tak zawzięcie walczyłeś o to szczęście'.
 

anittak
 
Anittak: za co Go kocham? owszem - za charakter, serce, czułość i za to ,że zawsze jest sobą. ale kocham Go również za to, że codziennie rano rozsypuje płatki na stole, i nigdy ich nie sprząta. że kłóci się ze mną o to co oglądamy w telewizji. że jest uparty jak osioł, i nie cierpi zmieniać swojego zdania. że dzwoni do mnie milion razy, gdy idzie do sklepu,bo nie pamięta co miał kupić. że zamiast rano napisać mi ładnego smsa na dzień dobry, dzwoni i drże się do telefonu: ' podnieś dupe z łóżka '. że zawsze zabiera mi kołdrę i nigdy nie chce się nią dzielić. że wkurwia mnie do tego stopnia,że kiedyś Go zabiję. że marudzi i ma zachcianki gorsze niż baba w ciąży. że dalej nie odróżnia eyelinera od kredki do oczu. że jest tak cholernie głupkowaty, a zarazem tak bardzo kochany.
  • awatar Milordzie. ♥: `podoba mi się tu ♥ wpadnij do mn +zostaw coś po sobie ^^
Pokaż wszystkie (1) ›
 

anittak
 
Anittak: - Żaklina podnieś się z łóżka, i idź do szkoły! - jeszcze minutkę. - Żaklina! - no mamoooo! - Żaklina, kurwa! podnieć tą grubą dupę z łóżka i wypad do szkoły! - coś Ty powiedziała ? grubą dupę?! - no, i wstała.
 

anittak
 
Anittak:    
a jak mnie zranisz, to będzie mi smutno. a jak będzie mi smutno, to będę zła. a jak będę zła, to rozpierdolę Ci łeb. prosty schemat, nie ?
 

anittak
 
Anittak: zabiję ją. zabiję tą małą pierdoloną kurwę, która miesza mi w życiu. rozwale jej tą plastikową twarz, kurwa. już rozumiem, dlaczego nie chciał wyjaśniać - słuszne były Jego obawy, że będę chciała ją zapierdolić. nie pozwolę na pierdolenie swojego życia jakiemuś niedoruchanemu plastikowi.